Straszną mam chrypę. Ale ja jestem niepokorny i mam za swoje. Zamiast poczekać aż mi przejdzie, to co dzień Jak tylko poczuję się troszkę lepiej idę pracować w ogrodzie. I co dzień wieczór mam gorączkę. Dziś ograniczyłem się tylko do zmiany Szarikowi wody. To jest pech, taka piękna pogoda a ja chory.
Jutro jednak jadę na narty na Kasprowy. Jak tam nie padnę, albo nie trafię do szpitala to będzie dobrze. Nie mogę przegapić takiej okazji. Ma być piękna słoneczna pogoda. Biorę Aparat, kamerę i tą małą kamerkę. Wreszcie ją przetestuje. Postaram się nie zgrzać wychodząc na Myślenickie Turnie. Pewnie w takim tempie zajmie nam to ze dwie godziny. Nigdy nie wjeżdżamy kolejką. Zresztą oczekiwanie zajęłoby znacznie więcej niż wejście pieszo. Narty, nartami, ale ja chciałbym pofocić trochę. Dawno nie miałem okazji.
Przeczytałem drugą część Odysei Czasu. Końcówka - opis Apokalipsy spowodowanej burzą słoneczną był niezły. Teraz czytam trzecią i ostatnią część - Pierworodni. Zaczyna się świetnie.
Przeczytałem drugą część Odysei Czasu. Końcówka - opis Apokalipsy spowodowanej burzą słoneczną był niezły. Teraz czytam trzecią i ostatnią część - Pierworodni. Zaczyna się świetnie.
Komentarze