Wsiadłem dziś rano do samochodu, zawsze się gramolę na siedzeniu, aby wygodnie pupę sobie ułożyć. I nagle trach. Złamał się fotel. Da się jechać, ale jak odchylam się do tyłu to razem z fotelem. Szukałem na allegro. Można kupić nawet całe komplety. Ale ja mam jakąś wyjątkową tą tapicerkę. Był jeden taki, ale akcja zakończona. Po pracy pojechałem szukać na jak to nazywają Szrocie. A w zasadzie to pojechałem poszukać tego Szrota i po drodze zatrzymałem się na światłach. Patrzę, a tu obok mnie brama i pisze Auto-Spaw więc szybko wjechałem i zdałem relację co się stało. Kazali mi rano jutro przyjechać o ósmej, może da się pospawać. Facet widać manualny jest, to sobie zapewne poradzi. Oglądałem potem w garażu. Puściły taki uchwyty. Jakbym umiał spawać, to bym po prostu wyciął z jakiegoś płaskownika paski i przyspawał do tego co się zerwało na sztywno. Wtedy żadna siła nie urwie. Zasugeruję to jutro, ale zapewne on będzie wiedział lepiej co z tym zrobić. W drodze powrotnej pojechałem jeszcze zatankować na stację bez obsługową Neste Podjechałem. Przede mną zajechała pani w BMW i coś się grzebie długo w tym samochodzie. Myślę sobie, znowu będę miał co napisać, komu dołożyć... Ale wysiada i prosto do mnie jak w dym. Widzę usta się ruszają, ale nic nie słyszę. Ano szyba zamknięta, otwarłem. Pani prosi o pomoc przy obsłudze dystrybutora. Od razu stanął mi przed oczami obrazek samochodu odjeżdżającego z wężem od dystrybutora w baku. No co, jestem w końcu męska szowinistyczna świnia... Pani mówi: bo znajomy mi powiedział, że tu pięć złotych taniej na litrze jak się kartą płaci. Ja na to: pięć groszy... No, programista jestem. Nic na to nie poradzę. Takie skrzywienie mam. Musi być precyzyjnie. Pani tłumaczy się, że to jej pierwszy raz. A więc poprowadziłem ją krok po kroku. A że to kartę trzeba paskiem do dołu i w lewo, że tu pin... odwróciłem się jak wpisywała. A teraz kwotę maksymalną. No i wybrać odpowiedni numerek dystrybutora i na końcu nacisnąć paragon. Sam kiedyś stałem jak osioł nie nacisnąwszy "Paragon" To od czasu jak zmienili dystrybutory. Zresztą już dwa razy byłem świadkiem jak tak samo stali i się nie lało. Teraz już wiem. Nie pamiętam, ale chyba przedtem był taki guziczek co migał. Teraz go nie ma i co rusz ktoś zapomina na koniec o przyciśnięciu 'Paragon'
Komentarze