Na samym początku stycznia wysłałem plecak fotograficzny do naprawy. Plecak ma dożywotnią gwarancję. Mimo tego, że to taka dobra firma. Wypruł mi się zamek od głównej kieszeni. Nie liczyłem oczywiście, że uznają mi gwarancję. Zanim wysłałem, przez tydzień słałem maile w różne miejsca. Niezbyt jasne było gdzie trzeba zareklamować plecak. W końcu odpowiedziano mi jak mam to zrobić. Wysłałem do Gdańska. Po miesiącu posłałem maila, co słychać z moim plecakiem. Otrzymałem odpowiedź, że został wysłany i czekają na odpowiedź dystrybutora. Po kolejnym miesiącu znowu zapytałem, wtedy odpowiedziano mi, że nie mają kontaktu z dystrybutorem, ale jeśli reklamacja będzie się dalej przeciągała, to wyślą mi nowy plecak. Ponad tydzień temu zapytałem ponownie. Nie dostawałem odpowiedzi przez tydzień. Wczoraj rano wysłałem kolejnego maila o treści: "Witam. Tracę cierpliwość, nie dostaję odpowiedzi na maile. Zmuszony będę napisać skargę i przesłać ją do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" W tym samym dniu dostałem odpowiedź, że w związku z tym, że sprawa się przeciąga, a dystrybutor nie reaguje wysyłają mi nowy plecak. Dziś przyszedł nowiuteńki plecak. A moją kamerką którą chcę kupić na allegro interesują się już cztery osoby. Ma już cenę 305 zł. Wygląda na to, że będę musiał na nią wydać 399 zł Po tyle są takie w "kup teraz" Mimo tego jestem zdecydowany.
Komentarze