Ostatnio zaniedbałem stronę obrazkowa mojego bloga. Nadrabiam więc wstawiając trochę obrazków wstecz. I tak ten blog niejako jest pisany w obszarze pewnej nieciągłości czasowej. Choć ostatnio nie wykorzystuje Einsteina i staram się pisać na bieżąco nie manipulując datami. Jednakże teraz jadę na narty i w zasadzie będę miał tam dostęp do internetu, ale utrudniony.
W związku z tym mam nadzieję będę pisał, ale posty dodam pewnie kilka dni po przyjeździe. Liczę też na słońce które pozwoli mi nie tylko wypocząć sobie, ale też zrobić dobre zdjęcia i trochę filmów. Wszystko to zapewne znajdzie się w blogu, na moich stronach, w picasa i na youtube. Jest tego trochę. Ostatnio realizuję idee web 3.0 Już nawet nie trzymam muzyki czy zdjęć na dysku w kompie tylko wszystko jest na Humyo. Założyłem chyba z pięć kont na różne adresy internetowe. Od wczoraj wrzucam całe archiwum zdjęć, Nawet jeszcze te z pierwszego aparatu cyfrowego Agfa miał rozdzielczość 640x480 pikseli. Ale wyglądałem jak marsjanin fotografujący Bałtyk dziesięć lat temu na wczasach we Władysławowie. Jeszcze go mam i działa. Miał pamięć 16 MB! Mieściło się tam chyba ze 20 zdjęć, nawet już nie pamiętam. Wracając do web 3.0 nawet nie mam na kompie office tylko wszystko piszę w google.doc Właśnie jak ja bez dostępu do internetu coś napiszę? Będę musiał w notatniku, a potem moje ortografy jakoś posprawdzać. Owszem zastanawiałem się ostatnio nad google.gears Ale na razie coś nie czuję tego.
W związku z tym mam nadzieję będę pisał, ale posty dodam pewnie kilka dni po przyjeździe. Liczę też na słońce które pozwoli mi nie tylko wypocząć sobie, ale też zrobić dobre zdjęcia i trochę filmów. Wszystko to zapewne znajdzie się w blogu, na moich stronach, w picasa i na youtube. Jest tego trochę. Ostatnio realizuję idee web 3.0 Już nawet nie trzymam muzyki czy zdjęć na dysku w kompie tylko wszystko jest na Humyo. Założyłem chyba z pięć kont na różne adresy internetowe. Od wczoraj wrzucam całe archiwum zdjęć, Nawet jeszcze te z pierwszego aparatu cyfrowego Agfa miał rozdzielczość 640x480 pikseli. Ale wyglądałem jak marsjanin fotografujący Bałtyk dziesięć lat temu na wczasach we Władysławowie. Jeszcze go mam i działa. Miał pamięć 16 MB! Mieściło się tam chyba ze 20 zdjęć, nawet już nie pamiętam. Wracając do web 3.0 nawet nie mam na kompie office tylko wszystko piszę w google.doc Właśnie jak ja bez dostępu do internetu coś napiszę? Będę musiał w notatniku, a potem moje ortografy jakoś posprawdzać. Owszem zastanawiałem się ostatnio nad google.gears Ale na razie coś nie czuję tego.
Komentarze