Taki nie będę.

Dopiero teraz tak naprawdę uświadomiłem sobie, że mimo tego, że wybrałem bloggera kilka lat temu. Sądząc, że jest to mało popularny portal. I raczej nikt moich wypocin nie przeczyta. Że będę mógł się do woli tu wyżalać sam do siebie i od czasu do czasu naurągać światu. A tu okazuje się, że czasami ktoś to czyta. Nie jestem sam. Zaświeciłem światło i okazało się, że ze wszystkich kątów spozierają oczy. Co to zmieni? Wiele nad tym myślałem szczególnie po pewnym komentarzu. I co? Co z tym zrobię? Ano chyba nic! Nie mogę! Na Boga, oszukiwał bym sam siebie i tych czytających. Taki już ze mnie zimny drań. Nie mogę pisać zważając na to że ktoś czyta. Albo się kogoś akceptuje takim jaki jest, albo zmienia się kanał i już. Po prostu jakbym ubierał moje myśli w piękne słówka coby kogoś nie urazić, no to bym kłamał. Oszukiwałbym Go, a przede wszystkim siebie. Chętnie jednak poznam czyjeś inne zdanie na ten czy inny temat. Parafrazując: "Com napisał, napisałem" I będę tak dalej pisał. Jak przyjdzie mi wyśmiewać się z grubych, łysych i okularników aby osiągnąć jakiś cel czy wyrazić moją osobowość lub opisać stan i nastawienie mojego ducha, to nie zawaham się użyć w tym celu pióra. Mogę jedynie obiecać, że nie zrobię tego tylko i wyłącznie po to aby komuś sprawić przykrość. Owszem pewnie sprawię, ale nie dla tego, że jestem próżny, tylko dlatego, że chce w tym jednym ulotnym momencie oddać dokładnie stan moich uczuć. Nie potrafię inaczej. Nie będę pisał pod publikę, choć bym miał ją wykosić do zera. Zresztą nie oczekiwałem publiki. Nie wiem jeszcze czy będę odnosił się do jakichkolwiek pojawiających się komentarzy. To się na razie rozważa i kotłuje we mnie. Pewnie będzie to zależało od rozwoju sytuacji. Muszę być szczery do bólu, a nie poprawny politycznie. Inaczej zniknę.

Komentarze

marko pisze…
Myślę ze nie powinieneś niczego zmieniać, dobrze jeśli będziesz dalej pisał swoim tonem jak dotychczas i to bez względu na to czy ktoś czyta i komentuje twoje posty, taki jest net ogólnodostępny i każdy może decydować co wybiera, osobna sprawa jest to jak inni odbierają to co zamieszczamy ale to już zupełnie indywidualna sprawa, myślę tez że poświęcając swój czas robimy to w przekonaniu ze warto było tu zajrzeć!