Krew i odchody pajęczaków

Dziś byłem na wizycie u alergologa w związku z eozynofilami. No i potwierdziło się to co już sam wiedziałem od dawna. Jestem uczulony na kurz i kota teściowej :) Zrobiłem sobie testy. Na rękę nakropiono mi 14 różnych roztworów i trzy z nich zareagowały. Pierwszy i drugi to roztocza, a w zasadzie głównie ich odchody. A ten trzeci to kot. Kot jednak słabiej. Kazałem sobie zrobić opis celem przedłożenia na kolejnej wizycie w krwiodawstwie. Boję się, że zostanę zdyskwalifikowany, choć nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na to w internecie. Zresztą, chyba nie ma takiego pytania w kwestionariuszu. Pójdę za jakiś miesiąc oddać krew i wtedy się wszystko wyjaśni. Mam nadzieję, że będę mógł nadal oddawać krew. Wreszcie wybrałem się też do fryzjera. Nie mogłem sobie trafić na właściwego przez chyba dwa tygodnie. Po nowym roku długo coś nie pisałem. Trochę się nazbierało. Przeinstalowałem też szczęśliwie system na notebooku. Mam plany kupna komputera stacjonarnego. To będzie czwarty lub trzeci jeśli palmtopa za takiego nie uznamy. Chcę go wstawić za telewizor i zrobić z niego taką stację multimedialną. Dyski 1TB można kupić już za 400 zł. Żaden DVD z nagrywarką się nie umywa do takiego rozwiązania. Po za tym odtwarzacz blue-ray do kompa to 400 zł nagrywarka kosztuje 800! A stacjonarny Blue-Ray to wydatek około 2000 zł. I jakieś prymitywne menu do katalogowania. Tu mogę zastosować jakie mi się podoba oprogramowanie. Po za tym będzie to też stacja do obrabiania grafiki i video z ekranem 40 cali HD! To wychodzi o wiele taniej i jest do bólu uniwersalne. Klawiatura z myszką do tego BlueTooth Włączanie zdalnym też jest możliwe. Owszem start kilkadziesiąt sekund i trochę szumi. Ale za telewizorem i dodatkowo cichy wyciszony wentylator. No i do tego internet. Po za tym Basia też zaczyna żądać dostępu do komputera, zobaczymy na jak długo starczy jej zapału. Ma teraz taką pracę, że używa office. Uczy się za darmo, a nawet jej za to płacą. Jednym słowem, miałem wydać około 2000 zł na zestaw video: nagrywarka + wzmacniacz, a wydam 2000 na uniwersalną stację multimedialną z ogromnymi możliwościami. Stronę domową powoli kończę i nie straciłem zapału na stronę o jurze. Ostatnio od tygodnia trochę się przeziębiłem i nie chodzę po dolinkach. Ale już powoli zima będzie się kończyła. Dzień będzie dłuższy. A..., zadzwoniłem dziś do dostawcy internetu. Mają ofertę dla stałych klientów. Przejście na technologię 5.4 GHz za 249 zł i 12 zł miesięcznie więcej za 1024 KB wiem, że w Krakowie można mieć internet o wiele taniej. Ale tu na wsi... chyba się zdecyduje. Ostatnio chciałem też Konradowi doładować Tak-taka z mojego abonamentu i okazała się, że dostałem w odpowiedzi SMS-a, że moja karta na to nie pozwala. Wymieniłem za darmo. Mam EraTandem więc zmieniłem dwie i dziś spróbowałem jeszcze raz. Dokładnie ten sam problem. Muszę w poniedziałek wybrać się do nich ponownie. No to chyba będzie tyle spraw, które podczas niepisania się wydarzyło. Jak mi się coś przypomni, to napiszę niebawem. Jak się coś ciekawego zdarzy też. Tak, tak mój kochany pamiętniczku, nie zapomniałem o Tobie :)

Komentarze