Dziś niedziela. No i piękna słoneczna pogoda. Choć osobiście wolę, jak są piękne chmurki na słonecznym błękitnym niebie. Wtedy zdjęcia wychodzą śliczne. Chciałem iść w zasadzie na pieszą wycieczkę przez dolinkę Będkowską, aby ją opisać potem na stronie. Ale zadeklarował się Konrad, że idzie ze mną. Poszliśmy więc szukać jaskiń. Co prawda Konrad twierdził, że bez opisu nie znajdziemy żadnej. Znaleźliśmy wszystkie cztery. Swoją drogą mam pomysł na trasę po Dolince. Bardzo atrakcyjną. Chyba przy najbliższej okazji postaram się ją przejść. Będzie to trasa wokół doliny. Przy bramie Będkowskiej wejdę na skałki i cały czas góra, albo nawet wcześniej na samym początku doliny pójdę za stawami stokiem.

Nie wiem co prawda czy tamtędy się da. Muszę wcześniej przestudiować mapę i zdjęcia satelitarne na google. Potem za Sokolicą zejdę trochę niżej i tam cały czas właśnie koło Jaskini Nad Źródłem (odkryłem tam dziś ścieżkę) Tam cały czas są skałki. Potem przejdę na drugą stronę koło jaskini Dziewiczej i do Łazów. Tamtędy już po linii lasu aż do Cebulowej i do domu. Będzie około 20 km i wędrówka bardzo atrakcyjna. Po drodze cztery jaskinie. Poszliśmy więc od źródła Będkówki w górę. Jaskinia Nad Źródłem jest jaskinią dostępną dla profesjonalistów. To kilkunastometrowa studnia. Wąska dziura w ziemi koło drzewa. Trudno w nią wpaść. Ale na pewno nie można w nią włazić bez odpowiedniego sprzętu. Może się to skończyć tragicznie. Troszkę poniżej tej jaskini jest Jaskinia która jest zaznaczona tylko na starej mapie. Jest ona w grupie skałek. Łatwe wejście, trochę zaśmiecone. Długi korytarz. Jaskinia bardzo duszna i ciepła. Bogata fauna. Pająki Meta menardi. Uwaga! To najbardziej jadowity pająk w Polsce. Cały sufit pająków. Znaleźliśmy też kokony. Były też ćmy jaskiniowe.

Musiałem rozebrać się do podkoszulka, aby wejść do drugiej sali. Na zewnątrz było jakieś 2 stopnie i zimny wiatr. Wypróbowałem lampę do aparatu, bardzo ładnie zdjęcia wyszły. Potem poszliśmy na drugą stronę doliny. Tam jest Małotowa, ale do eksploracji tylko z lina. Opuszczenie się tam jest stosunkowo łatwe. Studnia około pięciu metrów. Powyżej w odległości kilkuset metrów jest kolejna jaskinia Dziewicza. Ta jest bardzo prosta w eksploracji. Szerokie wejście. Ale uwaga po prawej stronie studnia kilkumetrowa. Jest zabezpieczona taśmą ostrzegawczą. Ale można się potknąć i wpaść. Jaskinia ma piękną szatę naciekową. Niestety w wielu miejscach zniszczoną. Cała podłoga zasłana rumoszem skalnym. W wielu miejscach widać, że jest wybierany przez speleologów. Potencjalnie wygląda na to, że może w przyszłości zostanie odkrytych wiele przejść w głąb. Jest w niej przejście do drugiej sali, ale tamta jest mało ciekawa.
Komentarze