Wybrałem się wreszcie do lekarza w związku z tymi eozynofilami. Lekarka stwierdziła, że najprawdopodobniej jest to jakaś spóźniona reakcja alergiczna. Nie ma się o co martwić. Teraz mam je na poziomie 7.9 maksimum jest 5 W październiku, gdy po raz pierwszy to stwierdzono miałem 12.7 Pani doktor twierdzi, że trzeba się martwić jak jest powyżej 20. Ale stwierdziła, że skoro zalecono mi w krwiodawstwie konsultacje, to zrobimy kompleksowe badania. I tak oprócz dokładnego badania krwi. Łącznie z testem na obecność alergenów. Sprawdzeniem cholesterolu i tym podobnych. Zostaną zbadane jeszcze wszelkie produkty mojego metabolizmu. Dodatkowo prześwietlenie klatki piersiowej. USG jamy brzusznej i ewentualnie na koniec testy alergiczne. Czemu nie. Tym bardziej jak w zasadzie większość tych badań refunduje mi firma. Za USG muszę tylko zapłacić i jakieś tam jedno specjalistyczne badanie chyba krwi. W moim wieku, (ależ to zabrzmiało) Warto zrobić takie kompleksowe badania. Wczoraj strzeliłem sobie gamma w płuca, a dziś byłem na badaniach w pracowni analitycznej. Już mam cztery dziury w rękach powstałem w ostatnich trzech dniach. W następnym tygodniu idę na USG, a potem konsultacja u lekarza. No i zobaczymy, czy mam się pakować, czy przeciwnie :) Wygląda na to, że w związku z tymi badaniami zrezygnuję z urlopu w poniedziałek i wtorek i tak pogody nie ma. Po świętach też idę do pracy, a drugiego mam zastępować Prota i Krzyśka. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy abym jakieś decyzje w ich imieniu podejmował. Co najwyżej mogę podpisać podwyżki dla wszystkich. No i ewentualnie dla mnie samochód służbowy. No, daleko mam do pracy...
Komentarze