Wreszcie udało się pójść w Tatry W tym roku po raz dopiero drugi. Aż wstyd. Był taki rok, że byliśmy chyba ze sześć razy. Ale wyprawa była fajna. Liczyłem na śnieg. Było jednak słonecznie i zero śniegu. Co prawda po 'ciemnej' stronie gór było trochę lodu, ale jakoś dało się przejść. Tym razem zdjęć mało. Konrad robił zdjęcia a ja filmowałem. Zmontowałem dziesięcio minutowy film. Zdjęć jeszcze nie zdążyłem obrobić. Zrobię to niebawem. Mam też do obrobienia zdjęcia ze spaceru do Doliny Mnikowskiej. Niby jesień, a ja nadal nie mam czasu. Relacja z wyprawy na razie sam tekst na mojej nowej stronie domowej. Kiedy ja znajdę na to wszystko czas. Mam też pomysł wreszcie na listy książek, filmów i płyt. Planuję wykorzystać do tego google base. Zobaczymy co z tego wyjdzie. W każdym bądź razie nowa strona domowa daje wsparcie do tego. Ta nowa strona jest łatwiejsza w edycji i daje większe możliwości. Nie wiem jeszcze co zrobię ze stara. Po pierwsze muszę wszystko przenieść na nową, a na to niestety trzeba czasu. Wszelkie nowe rzeczy robię już na nowej stronie. Oglądałem dziś na Discavery HD film o przetrwaniu na Alasce, a wczoraj z kolei 99 dni w lodzie. Takie wyprawy mi się marzą.
Komentarze