Od dwóch tygodni na giełdzie czerwono. Tak źle nie było jeszcze chyba nigdy za mojego życia. Spadki nawet po 10% w ciągu dnia, a kończą indeksy nierzadko po 5-7% na minusie. I nie tylko u nas tak jest. Na całym świecie. Jedyne z czego się cieszę, to u ruskich bez przerwy zamykają giełdę ze względu na panikę. Nie lubię ruskich i nie chodzi tu o pierogi. Są dwa takie narody na świecie które non stop mieszają. Grubasy z Ameryki i buraki z Rosji. Bez nich świat byłby chyba spokojniejszy. Było do tej pory takie powiedzenie Co to jest 10 tysięcy prawników na dnie oceanu? Dobry początek! Teraz to się chyba tyczy bankowców. Wygenerowali taką górę pustych pieniędzy, że chyba nigdy z tego się nie odrobimy. Boję się, że może z tego być wielka katastrofa. To, że ktoś ma pieniądze na lokatach a nie w akcjach ma w tej chwili niewielkie znaczenie. Może się niebawem okazać, że gospodarka światowa wyhamuje z hukiem. Oby po tym huku nie było fali uderzeniowej i grzyba na tle zachodzącego słońca. Tak sobie myślę, że jest teraz niedobry czas na oszczędzanie. Najlepiej pieniądze chyba w tej chwili wydawać. Jak byłaby wiosna, to nie zastanawiał bym się tylko robił podjazd i bramę. Można oczywiście też kupować akcję teraz – zysk za jakieś dwa – trzy lata gwarantowany, ale ryzyko też ogromne. Zdecydowałem, że na pewno robię miejsce pod kominek i do siedzenie na ogrodzie z kostki i spróbuje sam. Do tego wszystkie obrzeża zieleńców wysypanych korą też robię z taniej kostki wkopanej równo z trawą. Ma to dwie zalety. Ładnie wygląda i nie przerasta zbytnio trawą, a dodatkowo nie ma żadnego problemu z koszeniem.
Komentarze