Trzy setki i wizyta

No i przegapiłem 300 zapis. Trudno uwierzyć, że nadal piszę i to dość często. Ale dzisiaj przyjechali do nas znajomi z nad morza. Jurek i Danusia. Poszliśmy wieczorem na spacer w stronę dolinki na wietrznik. Niestety zbliżał się już wieczór i światło nie najlepsze na zdjęcia. Zaczęło się wypalanie badyli po ziemniakach. Bardzo ciepło, bezwietrznie i dym snuje się po ziemi. Piękny widok z wzgórza. Niestety niezbyt ekologiczny. W związku z odwiedzinami Konrad przeniósł się do naszej sypialni my do salonu, a oni do Konrada pokoju. Tak będzie około tygodnia. Na jutro plany są takie aby pojechać w stronę Jeżmanowic i pooglądać ostańce. Potem do jaskiń Nietoperzowej i Wierzchowskiej Górnej. Tutaj zdjęcie sprzed kilku dni gdzie byliśmy na z Basią przy pięknej pogodzie.

Komentarze