Rower z serwisu

Już mam rower z powrotem. Basi zamontowaliśmy też koszyk z przodu, taki odpinany. Poszliśmy oczywiście pieszo do Krzeszowic Po drodze niestety dopadła nas burza. Nad nami rozpętało się piekło, a my byliśmy jak na tarczy strzelniczej. Na szczęście szybko zeszliśmy z obszaru burzy. Oczywiście przy okazji byliśmy cali mokrzy.

Komentarze