Tajne przejście

Basia od wtorku nie pracuje. We wtorek i środę umyła okna w całym domu, a dziś poszliśmy po pracy, mojej pracy. Na spacer. Jutro przyjeżdża koleżanka Basi i chcą iść do dolinek. Pokazałem dziś Basi tajne przejście z Będkowskiej do Kobylańskiej. Skraca drogę od nas do Kobylańskiej o połowę. Trzeba jednak w pewnym momencie przejść przez czyjąś łąkę, teraz już nie jest ogrodzona, a potem znaleźć ścieżkę w lesie, tę właściwą i przedrzeć się przez gąszcz. Potem już tylko zeskoczyć z dwumetrowej skałki, a potem zsunąć się po zboczu jakieś pięćdziesiąt metrów. Musi być sucho. I już jesteśmy na polanie w Kobylańskiej. Chciałem też podjechać do Grodziska i porobić zdjęcia, ale zrobiło się już późno i szarawo. Znalazłem też na stronie compasu odnośnik do map na palmtopy. Wszystkie te mapy które są w wersji papierowej i elektronicznej. Można kupić na palmtopa za około 50 zł jedna i do tego darmowy programik sprzężony z GPS. Zainstalowałem sobie demo z mapą tatr. Świetna sprawa. Zamówiłem sobie mapę Gorców, bo wybieram się z Konradem w sobotę na rowery na Turbacz.

Komentarze