Nareszcie Tatry

Wreszcie po długiej przerwie, jutro idziemy w Tatry. Mamy pójść na Orlą Perć od Krzyżnego i zejść żółtym szlakiem do Czarnego Stawu i z powrotem do Kuźnic. Niestety nie dostałem jeszcze informacji o obiektywach które zamówiłem, a przydały by się. Jak nie dostanę żadnej informacji do wtorku, to chyba odwołam zamówienie. O ile będzie w Saturnie ten obiektyw. Tam są raty 10x0% Odwołałem dziś fryzjera, miałem sobie na wakacje zafarbować włosy na czarno. Basia bardzo nie chciała abym to robił. A i wydaje mi się, że trochę za stary jestem na takie rzeczy. Głównie obawiał bym się dziwnych spojrzeń. W końcu mieszkam na wsi! Dziś jak i wczoraj trochę popracowałem na ogrodzie. Zrobiłem wreszcie odpływ z rynny do studni. Będę odzyskiwał wodę z dachu, a studnie wykorzystam jako naturalny zbiornik. Jak się napełni, to będę miał do podlewania. Mam nadzieję, że na drugi rok, po zimie napełni się na tyle, aby można było podlewać. Oczywiście odpływ jest tak zrobiony, że woda będzie się lała w dwie strony. Tak jak dawniej na ulicę i do studni. Jeszcze pozostało mi tylko uszczelnić rurę pianką i zasypać cały rów.

Komentarze