Znowu rower i znowu Niepołomice. Tym razem pojechaliśmy z Konradem wzdłuż Wisły. Staraliśmy się jechać jak najbliżej wałów.
Zaczynając trasę od Wawelu. Jechaliśmy Wisłą od strony Podgórza. W okolicy Zabłocia trasa się kończy i tu trzeba już wybierać drogi przy Wiśle. W okolicach Stoczniowców jest jakaś fabryka czy coś podobnego. Wpatrzony w GPS nie zauważyłem rozpiętej liny na wysokości amortyzatora i przy prędkości dwudziestu kilometrów na godzinę przeleciałem przez kierownicę. Upadłem tak, że nic nie poczułem. Rowerowi też nic się nie stało. Pozbierałem się szybko, sprawdziłem tylko telefon w plecaku i pojechaliśmy dalej. Jechaliśmy cały czas na GPS. Jadąc tak aby wybierać drogi najbliższe Wisły. Z domu do Niepołomic dojechaliśmy w 2:30 min Trasa bardzo fajna, praktycznie nie ma na tych drogach ruchu. Z Niepołomic pojechaliśmy do tego lasu w stroną Nowego Brzeska. Tam przekroczyliśmy Wisłę śmiesznym mostkiem, strasznie długim. Szerokości jednego samochodu. Na którym są światła do wjazdu. Na tym właśnie mostku zrobiliśmy sobie zdjęcie. Potem znowu wracaliśmy na GPS. Od drugiej strony. Tym razem jednak z dala od Wisły. Wróciliśmy prze Batowice, Zielonki i potem blisko dolinek aż do Domu. Cała trasa wyniosła 130 km Na trasie naszej wycieczki właśnie w okolicy Nowego Brzeska z obrazu satelitarnego widać pięknie meandrującą Wisłę.
Zaczynając trasę od Wawelu. Jechaliśmy Wisłą od strony Podgórza. W okolicy Zabłocia trasa się kończy i tu trzeba już wybierać drogi przy Wiśle. W okolicach Stoczniowców jest jakaś fabryka czy coś podobnego. Wpatrzony w GPS nie zauważyłem rozpiętej liny na wysokości amortyzatora i przy prędkości dwudziestu kilometrów na godzinę przeleciałem przez kierownicę. Upadłem tak, że nic nie poczułem. Rowerowi też nic się nie stało. Pozbierałem się szybko, sprawdziłem tylko telefon w plecaku i pojechaliśmy dalej. Jechaliśmy cały czas na GPS. Jadąc tak aby wybierać drogi najbliższe Wisły. Z domu do Niepołomic dojechaliśmy w 2:30 min Trasa bardzo fajna, praktycznie nie ma na tych drogach ruchu. Z Niepołomic pojechaliśmy do tego lasu w stroną Nowego Brzeska. Tam przekroczyliśmy Wisłę śmiesznym mostkiem, strasznie długim. Szerokości jednego samochodu. Na którym są światła do wjazdu. Na tym właśnie mostku zrobiliśmy sobie zdjęcie. Potem znowu wracaliśmy na GPS. Od drugiej strony. Tym razem jednak z dala od Wisły. Wróciliśmy prze Batowice, Zielonki i potem blisko dolinek aż do Domu. Cała trasa wyniosła 130 km Na trasie naszej wycieczki właśnie w okolicy Nowego Brzeska z obrazu satelitarnego widać pięknie meandrującą Wisłę.
Komentarze