Pojechałem dziś na rower tą samą trasą, którą jechaliśmy wczoraj z Kingą i Tomkiem. Tyle, że ja pojechałem w Dolinie Będkowskiej niebieskim szlakiem do Łazów, a nie do jaskini Łabajowej. Potem jak zjechałem do skały Brodło. Nie wróciłem jak z nimi, ale pojechałem dalej do Racławki i wróciłem przez dolinę. Strasznie wysiadał mi GPS W ogóle zauważyłem, że w godzinach wieczornych między 18:00 a 19:00 satelity mają chyba wolne. Zawsze o tej godzinie są problemy po 20:00 mam sygnał nawet w gęstym lesie. Tak samo w ciągu dnia.
Komentarze