No i odbyło się wreszcie spotkanie klasowe. Przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Obawiałem się, że przyjdzie tylko Krzysiek. A Ewa i Iwona jednak się nie pojawią. A tu nie dość, że one przyszły, to była jeszcze Basia, Kasia i Jola, która nawet nie jest zapisana do naszej klasy. Siedzieliśmy w Molierze do chyba pierwszej w nocy. Wypiliśmy trzy butelki wina. Ja tylko jedną lampkę, bo przyjechałem samochodem. Byłem wcześniej u rodziców.

Nawet były tańce w Molierze. Wyciągnęła mnie Iwona. Ja nie lubię tańczyć, ale było fajnie mimo to. Potem jeszcze przespacerowaliśmy się po rynku. Jako jedyny zmotoryzowany odwiozłem dziewczyny do Prokocimia. Potem wróciłem autostradą. Tu zdjęcia z imprezy A przed imprezą miałem bardzo pracowity dzień. Z samego rana skosiłem u Szarika i dodatkowo ogród. Tym razem darowałem sobie koszenie z koszem. Była wysoka trawa. Potem pojechałem do rodziców. W między czasie kupiłem sobie koszulkę rowerową w InterSporcie.

Nawet były tańce w Molierze. Wyciągnęła mnie Iwona. Ja nie lubię tańczyć, ale było fajnie mimo to. Potem jeszcze przespacerowaliśmy się po rynku. Jako jedyny zmotoryzowany odwiozłem dziewczyny do Prokocimia. Potem wróciłem autostradą. Tu zdjęcia z imprezy A przed imprezą miałem bardzo pracowity dzień. Z samego rana skosiłem u Szarika i dodatkowo ogród. Tym razem darowałem sobie koszenie z koszem. Była wysoka trawa. Potem pojechałem do rodziców. W między czasie kupiłem sobie koszulkę rowerową w InterSporcie.
Komentarze