Dziś poszliśmy na spacer pod Skałę Kmity. Z domu z Niegoszowic prawie za Zabierzów. Tam i z powrotem zrobiliśmy około 20 km o ile nie więcej. Wyszliśmy sobie na Kleszczów tą przecinką leśną, którą wiedzie bike maraton krakowski. Potem niebieskim szlakiem, aż do restauracji i tam ścieżką dydaktyczną koloru żółtego. Na skale jest ukryta skrzynka. Pierwszy raz z Basią dokonaliśmy odkrycia. Była schowana w pieńku. Zrobiłem wpis i wymieniłem przedmioty. Po drodze na Kleszczowie jeszcze w odległości zaledwie 10 metrów przegalopował obok nas przerażony spacerowiczami dzik. Nigdy nie sadziłem, że dziki potrafią tak galopować. Tętent jak stado koni. Nie chciałbym mu stanąć na drodze. Schowaliśmy się za drzewo. To był na prawdę wielki dzik. Relacja z odkrycia skarbów jak zwykle na mojej stronce:
OP076E
Komentarze