Konrad dziś pisał egzamin z Polaka Wkuwał mimo tego, że w zasadzie nie musiał. Jutro ma za to labę. Jest zwolniony z majcy, bo te olimpiady były właśnie z takiego tematu. A ja bardzo się zaangażowałem w 'stronę domową' i w 'naszą klasę' Pogoda fatalna. Dziś zawiozłem rowery samochodem do Krzeszowic. Mój na przegląd. Konrada z reklamacją. Coś mu z tymi przerzutkami chyba nie tak zrobili jak trzeba. A w pracy wczoraj straszne rzeczy się podziały. Koleżanka przeszła jakieś załamanie nerwowe. Potrzebna była pomoc medyczna. Dwóch dyrektorów w szpitalu. Jeden rozbił się samochodem. Na szczęście w zasadzie nic mu się nie stało. A nasz nie wiadomo z jakiego powodu. Chyba jakieś badania. W dziale narasta chaos. Coraz głośniej się o tym mówi. Dziś nawet doszło do ... hmm... powiedzmy sprzeczki.
Komentarze