Wczoraj byliśmy w teatrze w Bagateli na 'Okno na parlament' Fajna komedia. Parlamentarzysta zamiast iść na debatę zaprasza sobie do pokoju sekretarkę opozycji. W wiadomym celu. Podczas zalotów przez przypadek odnajdują przytrzaśniętego włamywacza w oknie. Trzeba ukryć trupa... No i się zaczyna. Sam trup grał doskonale. A i sekretarz parlamentarzysty też był niezły. No i ten facet z gołym tyłkiem... Wiem, wiem wielki czwartek a my na komedię. Ale to jest Teatr! Zdobyć bilety na cokolwiek to już cud, i jak tu wybrzydzać terminem. Udało się zdobyć, no to poszliśmy. Byliśmy wszyscy łącznie z Konradem i koleżanką Basi. Mieliśmy niezłe miejsca. Trzeci rząd.

Rower Konrada gotowy. Dziś otrzymałem telefon, że jest do odbioru. Pęknięta rama została uznana na gwarancji. Nie mam nic płacić, to dobrze, bo ostatnio wybuliłem prawie siedem stów za wymianę amortyzatorów w samochodzie. Postanowiłem go zajeździć na śmierć. Minimum 15 lat. Nie kupię nowego samochodu. Ten ma 10 lat. Nie cierpię mechaniki. Ja nie chciałem samochodu! Choć przyznaję wiele spraw trudno byłoby bez niego realizować. Wyjazdy w góry były by problemem. Ale z drugiej strony człowiek się wtedy inaczej organizuje. Też pewnie byśmy jeździli. Basen, angielski i ścianka Konrada – tak jest łatwiej. Pewnie na wiele rzeczy bym się nie zmobilizował bez samochodu. Ale nie mam ochoty wywalić znowu pięćdziesiąt kawałków na nowy samochód. Zresztą co tu dużo mówić. Nie jest z nim tak źle. Wszystko sprawne. Dwieście tysięcy na liczniku i tak naprawdę dopiero jedna awaria. A amortyzatory – przecież się zużywają. Tak jak opony. W tamtym roku kupiłem nowe zimowe, teraz kupuję nowe letnie. Myślę, że wytrzyma 5 lat bez problemu, a jak dobrze pójdzie to i kolejne pięć. Niczego mu nie brakuje. Kupiłem wtedy nówkę z salonu jeszcze produkowany w Niemczech. Wypasiony wtedy we wszystko co było możliwe. Nie jest tak źle. Ale wracając do roweru, to jedziemy go odebrać jutro. We wtorek z kolei odbieram kosiarkę z serwisu po przeglądzie.
Na platformie 'N' uruchomiono testowy kanał HBO-HD fajnie. Teraz dobre filmy w HD. Tylko jednak na tym dysku o ile można nagrać kilkadziesiąt filmów zwykłych, to pozycji HD niewiele ponad dziesięć. Do nagrywania w HD, aby czuć się swobodnie. Przynajmniej tak jak ja nagrywam. Potrzebny jest dysk około terabajta. Trzeba jeszcze poczekać około dwóch-trzech lat. Postanowiłem nie zmieniać DVD na tą nagrywarkę samsunga 360GB Poczekam jakieś dwa-trzy lata na blue-ray Nie ma sensu kupować czegoś co zaraz zostanie zmienione. To samo dotyczy kamery HD którą chciałem kupić na wiosnę. To dopiero początki. Na co ja nagram taki film w HD, na komputer? Bez sensu. Jak blue-ray wejdzie pod strzechy, to wtedy. Nie śpieszy mi się. Tak samo nie ma sensu już kupować na kasety. Tylko kamera z HDD ewentualnie na karty pamięci. Myślę, że to kwestia 5 lat gdy pojemności takich kart będą rzędu 128-256GB w okolicach 100 zł Skoro rok temu zapłaciłem prawie 200zł za 2GB a tydzień temu za taką samą 30 zł.

A dziś w kościele była telewizja. Zapomniałem sobie, że ksiądz zapowiadał, że przez całe święta będzie TV-Puls czy TV-Trwam które ma filmować obrzędy Wielkanocne w naszej parafii Nasz kościół jest bardzo zabytkowy. Faktycznie była cały czas pani z kamerą.
Komentarze