Po raz piąty

No i nie udało się zapisać i zrobić badań na listę dawców szpiku. Pani która to robi będzie prawdopodobnie dopiero po niedzieli. A ja nie chciałem czekać, bo pogoda niepewna i boję się, że mogę się zaziębić. Wtedy znowu musiałbym czekać kilka tygodni. Poszedłem więc i oddałem krew po raz piąty. Potem jak zwykle poszedłem do galerii Kazimierz na kawę. Byłem też w Almie. To taki supermarket z droższymi produktami. Faktycznie wybór ogromny produktów których nigdzie indziej nie widziałem. W zasadzie jest bardzo wiele rzeczy w rozsądnych cenach, ale nie do kupienia gdzie indziej. Kupiłem tylko herbatę Dilmach. Do galerii z powodu remontu ronda Grzegórzeckiego pojechałem na około przez Podgórze. Potem jednak wracając pojechałem Rzeźniczą w stronę ronda Mogilskiego. Okazało się, że najlepiej jest właśnie tak pojechać. Tak z ciekawości sprawdziłem sobie kiedy dostaje się jakąś odznakę Honorowego dawcy krwi. Teraz dopiero po oddaniu sześciu litrów krwi. Czyli muszę jeszcze oddać dziewięć razy :)

Komentarze