Hurra, dziś nareszcie udało się zacząć fazę stabilizacji (180 zgłoszonych błędów). Upss... miało nie być nic o pracy. A za oknem mroźno, wieje i do d... Na rower nie da się jechać. Jutro biegać też nie mogę, bo idę na zakupy przedświąteczne, potem do teatru. Miejmy nadzieję, że nie odwołają z powodu jakich nieprzewidzianych zjawisk atmosferycznych lub katastrof. A raczej wypadało by powiedzieć 'miejmy nadzieję, że takowych nie będzie' Ciągnie mnie w góry jak cholera. Tylko nie wiem czy z nartami czy bez. Po świętach prawdopodobnie oddam samochód do spawania fotela. Więc dopiero za dwa tygodnie. Taki ostatni wypad na narty byłby fajny. Po świętach pójdę oddać krew, to chyba znowu nie dam rady biegać we czwartek, Chociaż może pół godzinki się da. Planuje choć raz wykorzystać przysługujące mi prawo do zwolnienia z pracy przy oddawaniu krwi. Chcę przy okazji zrobić badania na okoliczność oddawania szpiku, a to wymaga stawienia się tam w godzinach pracy. A teraz przegrywam sobie płyty do telefonu. Okazuje się, że po skompresowaniu do formatu telefonicznego, gdzie zajmują trzy razy mniej miejsca niż ja nagrywam na notbooku. I tak jakość jest bardzo dobra. Przynajmniej ja nie słyszę różnicy. Muzyka jest dynamiczna i czysta. Okazuje się, że na tą kartę 1GB zmieści się w takim formacie ponad 30 płyt. A ostatnio kupiłem 2GB Muszę sprawdzić czy po przekroczeniu 1GB nie będzie jakichś problemów. Te karty są o tyle fajne, że mogę je też używać w aparacie. A ten telefon w samochodzie wykorzystując wbudowany zestaw głośnomówiący jest do niczego. Myślę, że chyba będę musiał kupić taki zestaw nokii wkładany do zapalniczki. Gdzieś go widziałem chyba za nieco ponad 100zł. Kłopot tylko w tym, że w telefonie trzeba uaktywniać BlueToutch. Ale to chyba będzie najlepsze wyjście. No i po opuszczeniu samochodu chyba trzeba go schować do skrytki. Inaczej na pewno jakiś złodziej go zabierze rozbijając szybę. Jutro jestem umówiony na wymianę poduszki amortyzatora, bo coś ją wybuliło. Potem ten fotel i jeszcze trzeba kupić letnie opony. I mam nadzieję, że to koniec wydatków na samochód.
Komentarze