Jak baba.
Znowu nakupiłem szmat. Poszedłem sobie w poniedziałek na zakupy po bieganiu i kupiłem sześć podkoszulków i dwie bluzy. Nareszcie udało mi się kupić bluzy. Niestety nie tanie. Tanie w tych popularnych sklepach są tragiczne. Po prostu szmaty, a i tak ceny między 50 a 100 zł. Kupiłem więc jedną w Rbk i drugą w Nike. Warto było. Niebo a ziemia i wcale nie kosztują kosmicznych pieniędzy. Ale ciekawostka. Poszedłem do House czy jakoś tak i tam kupiłem podkoszulki. Zawsze biorę rozmiary 'L' a tutaj musiałem kupić XXL Potem dopiero skojarzyłem, że to młodzieżowa rozmiarówka. Z podkoszulków i bluz jestem bardzo zadowolony. Za bluzę Nike dałem tyle co za sześć podkoszulków :) Mam nadzieję, że teraz już koniec zakupów. Następne dopiero około kwietnia/maja. Jakieś lekkie buty i spodnie letnie.
Komentarze