Dokopać Kaczyńskiemu

Nie jednemu psu Burek. Nie o tego Kaczyńskiego chodzi. Parę dni temu pisałem o tym, że pewien gość mnie molestuje, bo ma jakieś błędy w kodzie. Używa moich API i mu nie działa, a miedzy wierszami sugeruje, że moje API ma błędy. Poświęciłem dziś godzinkę jako godzinka dobroci dla zwierząt. I przeglądnąłem jego kod. Porażka, kod jest napisany niechlujnie. Nigdzie nie sprawdza błędów. Kod pisany jednym ciurkiem bez żadnego podziału na procedury/funkcje. Jak w basicu na ZX Spectrum. Wiele fragmentów powtarzanych niepotrzebnie. Jakieś brudne odczyty w bazie. Korzysta z jakichś buforowanych danych których nie kontroluje. Znalazłem błąd. Oczywiście kilka razy przepisał kawałek kodu zamykający dokument (zamiast zrobić jedną funkcję) no i oczywiście w jednym miejscu się pomylił. Zamyka dokument którego nie otwarł. No i oczywiście nie sprawdza błędów. Jak tak przy jakichś sprzyjających okolicznościach uda mu się zamknąć dokument którego nie otwarł to namiesza w bazie. Takim pseudo programistom powinno się zabronić programowania. Niechluj i leń. No ale nazwisko zobowiązuje. Pisałem do niego aby sobie podebagował, pooglądał w profilerze. Zresztą jak by poświęcił chwile i sprawdzał błędy po API to od razu znalazłby błąd. Ciekaw jestem co mi odpisze w poniedziałek, bo nie był to całkiem miły i łagodny mail. Ale ja chyba sobie ustawie w Outloku filtr na jego maile. Nie będę się zajmował debagowaniem kodu pseudo programistów. Mam co robić.

Komentarze