Szał zakupów.

W pewnych okresach roku są wyprzedaże. Teraz właśnie tak jest. Ostatnio kupowanie przecenionych rzeczy stało się moim ulubionym sportem. A to narty za 50% ceny. Ostatnio kurtka za 35%. W zasadzie nie pozwolił bym sobie na to. Żal było by mi na to tyle wydać. Od pewnego czasu chciałem sobie kupić jakieś podkoszulki i spodnie. No i w Galerii Krakowskiej gdzie zawsze mam czas być gdy Konrad jest na ściance. Kupiłem sobie w InterSporcie świetnie dwa podkoszulki adidasa i w takim dość dobrym sklepie spodnie. Spodnie były przecenione z 349 zł Tyle za spodnie raczej bym nie dał. Spodnie śliczne i doskonale w każdym calu uszyte. DO tego materiał taki jakiś miły w dotyku, chyba jutro pójdę kupić kolejną parę w innym kolorze. Mnie w zasadzie na rok wystarczą dwie pary butów, dwie spodni i kilka podkoszulków. To po co w trakcie roku kupować beznadziejne, Jak można dobre markowe kupić za taką samą cenę na wyprzedaży. Wystarczy sobie zorganizować i zaplanować zakupy. A z zakupów w internecie przyszyła zamówiona bielizna dla Basi. A dla mnie zamówione filtry 'cokin' Basia bardzo zadowolona z materiału, a ja z filtrów. Kupiłem cztery filtry. Tabaczkowy połówkowy, szary ND4, gwiazdkowy 8* i zmiękczający. Do tego pudełko na 10 filtrów. Teraz to już jestem fotograf pełną gębą. Co z tego jak pogoda ciągle pod psem.

Wczoraj +13.5 dziś biało. Powaliło tam kogoś na górze czy co?

Komentarze