Nigdy więcej

Dziś byliśmy na filmie Jeszcze raz – taki tytuł “Jeszcze raz” A ja sobie myślę “Nigdy w życiu” to miała być jakby druga część tego filmu. Już kilka razy mówiłem sobie twardo nigdy więcej na Polski film. No i łamię zasady.No to mam za karę. Tak mi się wydaje, że zrobili dwa filmy w jednym, oba głupie i nudne. Ciągłe zmiany wątków mogą doprowadzić do pasji. A ja z nudów zacząłem szukać jakiegoś ukrytego klucza w tych przejściach. Nie znalazłem, może dla tego, że nie od początku go szukałem, a może go po prostu nie było. W końcu nasi producenci nie grzeszą inteligencją. Na siłę może bym się w tym/tych filmach doszukał jakiegoś głębszego przesłania. Nie zawsze bawidamek taki będzie, zmieni się jak trafi na tą właściwą, a porządny z reguły okazuje się maminsynkiem i fajtłapą. Każdy facet prędzej czy później zrobi ze siebie świnię. Dojrzali faceci są wartościowi i nie muszą się tym chwalić. Ale i tak dzieci to oni nie umieją wychować, powiedziała ta co nigdy dzieci nie miała. Ale po co mam się doszukiwać tego, to powinno jasno z filmu wynikać i być podane tak sprawnie, aby widz mógł pomyśleć, że sam to odkrył. Jedynie Frycz jak go nie bardzo darzę sympatią uratował trochę ten film i nie dał mi usnąć. A morze i góry można pokazać naprawdę ładnie, a nie tak jak na tym filmie. Wystarczy trochę cierpliwości by zaczekać na ładną pogodę.

Komentarze