Nic niepisanie.

A dziś dla odmiany, nie napiszę nic. Nic, a nic, bo mi się pisać nie chcę. Nie ma o czym. Po prostu nic mi się dziś pisać nie chce. Jakąś taką niechęć do pisania dziś mam. Co mam pisać, jak mi się pisać nie chce. Może bym coś napisał, ale jakoś tak mi się nie chce pisać. Może było by o czym, ale po prostu dziś mam niechęć, wstręt do pisania. Zresztą, czy muszę co dzień pisać? A w dodatku jak mi się nie chce? Napiszę coś kiedy indziej, może jutro. Dziś mi się nie chce pisać. Może jutro najdzie mnie ochota. Ale nie dziś, bo dziś... Siedzę sobie tak i nudzę się, ale pisać mi się nie chce. Na różne rzeczy mam ochotę, ale nie na pisanie. Dziś jest dzień jakiś taki co nic do głowy nie przychodzi, weny twórczej brak, więc jak tu coś napisać. Tym bardziej ja pisać się człowiekowi nie chce. No i znowu włączyli ten głupi telewizor, rozprasza mnie... A na dodatek nie chce mi się pisać.

Komentarze