Na nartach do teatru z górki na giełdzie.
Kupiłem dziś te drugie spodnie, tym razem takie jaśniejsze i w lekkie prążki. Korci mnie aby kupić kurtkę taką fajną. Przeceniona prawie z trzech tysięcy o tysiąc. Chyba to jest nawet komplet: Kurtka, podpinka i bluza, ale za tyle to przecież można kupić komplet goreteksowy. Albo tą nagrywarkę z amplitunerem o której myślałem. Nie nie ma to sensu. Owszem faje spodnie, ale na tym chwilowo dość. Nie jestem 'baba' nie będę kupował szmat.
A giełda chyba się odbije. Jak wzrośnie o jakieś 10-15% na pierwszy sygnał o spadku, chyba spieniężę fundusze. Poczekam aż spadnie, bo jestem prawie pewien, że tak będzie. I potem kupię ponownie jak zacznie znowu się wspinać. Mam prawie pewność, że teraz będzie dość dynamiczna korekta w górę, myślę, że o co najmniej kilkaset punktów na WIG20.
A jutro idziemy do teatru, a w sobotę na Strbskie Pleso. Ale będzie jazda. Mam nadzieję, że będzie pogoda. Biorę aparat bez względu na aurę. W Antałku jest jedyny, niepowtarzalny wyjazd w ten jeden tydzień w to właśnie miejsce. To jest 3,5 godziny jazdy.
A giełda chyba się odbije. Jak wzrośnie o jakieś 10-15% na pierwszy sygnał o spadku, chyba spieniężę fundusze. Poczekam aż spadnie, bo jestem prawie pewien, że tak będzie. I potem kupię ponownie jak zacznie znowu się wspinać. Mam prawie pewność, że teraz będzie dość dynamiczna korekta w górę, myślę, że o co najmniej kilkaset punktów na WIG20.
A jutro idziemy do teatru, a w sobotę na Strbskie Pleso. Ale będzie jazda. Mam nadzieję, że będzie pogoda. Biorę aparat bez względu na aurę. W Antałku jest jedyny, niepowtarzalny wyjazd w ten jeden tydzień w to właśnie miejsce. To jest 3,5 godziny jazdy.
Komentarze