Ja nie jadę.

Wczoraj oglądałem z nagrania "Ekspres Polarny" Całe Boże Narodzenie sprowadzono tam do mikołaja i dawania prezentów. To mniej więcej tak jakby ktoś obchodząc moje urodziny dał prezent sąsiadowi. Nic, a nic o tym kto się wtedy tak naprawdę urodził. A i owszem było o przyjaźni i tym podobnych, ale nikt nie wspomniał o Jezusie. Do cholery on się wtedy urodził i całe to zamieszanie wokół świąt to z jego powodu od dwóch tysięcy lat. Wypadało by chociaż w podziękowaniach na końcowych napisach wspomnieć o tym. Nikt już tego nie pamięta? A sam Mikołaj to przecież 6 grudnia. Wtedy w kalendarzu ma imieniny. A w ogóle ten dziadek w czerwonym płaszczu to postać wymyślona przez Coca-Cole kilkadziesiąt lat temu. Dokładnie w 1930 roku. Mikołaj prawdziwy o ile pamiętam był biskupem z Turcji.

Komentarze