Piwo jest dobre
Po raz trzeci byłem dziś na siłowni. Na razie nie pękam. Jak na razie chyba będę chodził w poniedziałki i we czwartki. W ten poniedziałek biegłem już stałym tempem 10/h przez półtorej godziny. Nuda jak cholera. Dziś pobiegłem tylko godzinkę 10/h Jedyny problem, to jest tam za ciepło i żadnego ruchu powietrza. A ja się okropnie pocę. Czemu? Nie wie, tak mnie jakoś natura wyposażyła. Jest to irytujące. Muszę sobie kupić jakąś koszulkę na której tak bardzo nie widać. Przed wejściem na siłownie używam deo. Po idę oczywiście pod prysznic. Zastanawiam się czy nie iść również przed. W lecie na pewno kupię sobie czarną koszulkę w NewBalance. Może w niej się tak nie będę pocił.
Postanowiłem napisać jak wygląda mój dzień pracy, aż sam się dziwię, że to teraz tak spokojnie znoszę: Mamy stabilizację, więc powinienem siedzieć cały dzień i poprawiać błędy które są zgłaszane. Z reguły średnio dziesięć dziennie. Tyle w zasadzie jestem w stanie średnio dziennie poprawić. Ale... rano dowiedziałem się, że muszę napisać skrypt który wyszuka w bazie pewne rekordy które wyliczy w dość skomplikowany sposób. Na ich wartości doda tyle subelementów, do każdego element, a do wszystkich nagłówek. W zasadzie wyszuka rekordy na podstawie trzech tabel, a potem doda w czterech tabelach wiele rekordów a piątą odpowiednio zmodyfikuje. Wspomnę tylko że w kilka tych tabel ma po kilkadziesiąt pól których wartości trzeba jeszcze wypełnić na podstawie kilkunastu innych tabel. Użyłem tabeli tymczasowej i cursora :) A ten skrypt piszę jako inne rozwiązanie pewnego algorytmu napisanego w Clarionie do naprawy bazy. Tamto jest trochę bardziej skomplikowane, bo składa się z trzech części. Pierwsza to zamiana pewnych identyfikatorów w pewnej tabeli, druga rozmnaża rekordy, a trzecia to właśnie ten algorytm – prawda że tajemniczo brzmi :) A tak naprawdę chodzi o wyszukanie zasobów magazynowych które według historii dokumentów sprzedano więcej niż było i teraz trzeba wyszukać po pierwsze podobne zasoby. Po drugie subelementy dokumentów sprzedaży z tymi nieszczęsnymi zasobami. Teraz podmienić identyfikatory zasobów na tych subelementach. Jeśli nie da się w całości podmienić ze względu na ilość, to podziel/rozmnóż rekord. Na resztę wygeneruj dokument przychodu. Rano oczywiście pisałem w Clarionie tą trzecią część. Potem po godzinie dowiedziałem się że muszę jutro zrobić prezentację fiskalizacji faktur. Potem przyszła Edyta abym zanalizował pewien problem w pewnej bazie dwie wersje wcześniej. Po czy okazało się, że do tej bazy nie bardzo da się podłączyć. Straciłem około godziny. Robiłem jeszcze coś, ale już nie pamiętam, miałem napisać jeszcze coś, ale nie pamiętam... jest wieczór... wypiłem dobre piwo... ale cholera za dużo w nim alkoholu... naprawdę dobre – drogie jak cholera... jestem zmęczony... lecą zaginieni, czy jakoś tak... w zasadzie nie oglądam telewizji... może jednak oglądnę... kurde nie chce mi się pisać już...
Komentarze