Pogrzeb
Pojechałem na pogrzeb do Rychwałdu. Zmarł Tato Piotra. Pojechaliśmy razem z Elą po prostu znajomi z pracy. To był pomysł Eli i ekipy z Optimy Właściwie to nie wiedziałem o tym. Piotr zadzwonił do Optimy, że bierze wolne z tego powodu. Ela wiedząc, że jesteśmy bliskimi kolegami (jadamy razem śniadania) Chyba jesteśmy, no długo pracujemy razem River, CDN a teraz Comarch Dobrze, że dała znać i mnie do tego zmobilizowała, chyba sam bym na to nie wpadł. Umówiliśmy się z Elą na parkingu pod Carrefour Stamtąd pojechaliśmy jej samochodem do Rychwałdu, to jest koło samego Żywca. Nawet musieliśmy prawie zahaczyć o Żywiec, bo był objazd (zerwany most) Piękna okolica i piękny kościół.
Komentarze