Kompletujemy wyposażenie
No i niestety, nie udało się kupić płóciennych toreb na zakupy. Może uda się gdzie indziej. Za to kupiłem wyposażenie górskie: Raki i Stuptuty. Kupiliśmy jednak w Wierchach na Szewskiej, a nie jak planowałem w HiMountain. Ten sklep tez odwiedziliśmy. W zasadzie są to dwa sklepy: jeden z odzieżą, a drugi z wyposażeniem górskim. Ma nawet podziemie, gdzie jest sprzęt wspinaczkowy. Ogromny wybór butów. Jest w zasadzie wszystko. Są, namioty, śpiwory, plecaki. Jest nawet komplet Yeti puchowy. W tym roku chciałbym jeszcze kupić plecak. Tu jednak chyba wybór padnie na HiMountain. Konrad bardzo chce ten najnowszy. To jest tkz. Wór transportowy. Jest naprawdę ogromny, ale lekki i można po odpinać z niego kilka rzeczy, trochę zrolować i jest mniejszy-lżejszy. Dobrze nadaje się jako worek
wspinaczkowy. Myślę, że będzie to dobry wybór i bardzo uniwersalny. Konrad już dziś przymierzał i wypróbowywał raki. Nie może się doczekać pójścia w góry. A tym czasem śnieg powoli topnieje w Tatrach. To ten pierwszy który napadał. Myślę, że jak nie będzie jakiejś katastrofalnej pogody na drugą sobotę, to się wybierzemy.
Komentarze