Jeszcze będzie normalnie...
No i po wyborach. Może będzie lepiej, a na pewno będzie inaczej. Po raz drugi od długiego czasu byłem na wyborach. Pierwszy raz dwa lata temu. Wybierałem miedzy “Kaczką” a “Kaczorem” Poszedłem, bo bałem się, że będą się z nas śmiali w świecie, niestety przegrałem. I śmiali się okrutnie i pewnie długo jeszcze będą. Teraz poszedłem, bo bałem się, że jak się coś nie zmieni, to jest zagrożenie dyktaturą. Kurduple tak mają. I udało się, chwilowo kryzys został zażegnany, “może będzie jeszcze normalnie, może będzie jeszcze przyjemnie” Nie żebym sympatyzował z którymkolwiek. Nie żebym wierzył w to co mówią. Nie wierzcie politykom.
I masz Babo placek. Powiedziałem Konradowi o Elbrusie i uczepił się tego jak rzep psiego ogona. No i co ja teraz zrobię. Trzeba będzie iść. Ale tak sobie myślę, że w końcu od tego jestem, aby mu podsuwać takie pomysły. Dzięki temu ma zajęcie i szuka własnej drogi przez życie. Ja tylko daje propozycje mam nadzieję, że właściwe.
I masz Babo placek. Powiedziałem Konradowi o Elbrusie i uczepił się tego jak rzep psiego ogona. No i co ja teraz zrobię. Trzeba będzie iść. Ale tak sobie myślę, że w końcu od tego jestem, aby mu podsuwać takie pomysły. Dzięki temu ma zajęcie i szuka własnej drogi przez życie. Ja tylko daje propozycje mam nadzieję, że właściwe.
Komentarze