Grzanie
W środę przyszły zamówione ‘elektroniczne głowice’ do kaloryferów. Odkąd przerobiłem ogrzewanie w domu miałem taki problem, że muszę grzać cały dom przez cały dzień ze względu na mamę. Niezbyt to ekonomiczne zważywszy na to, że nas nie ma w domu do jakiejś 14:00 i niepotrzebnie jest ogrzewana cała góra. Na górze zresztą jest siedem kaloryferów o znacznie większej powierzchni niż na dole. Pierwszy pomysł jaki miałem to było obniżenie temperatury na górze od 7:00 do 14:00 do 18 stopni. Dół nagrzewa się znacznie szybciej. Ale nie zawsze, to zależy od pory roku i nasłonecznienia w ciągu dnia. Drugim pomysłem było kupienie drugiego sterownika do pieca, tak aby od 7:00 do 14:00 to względem niego była trzymana temperatura. Był zamontowany na dole. Niestety takie rozwiązanie i tak nie powoduje, że w tych godzinach grzejniki na piętrze są zamknięte. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przerobienie ogrzewania tak aby góra była odcinana w tych godzinach. Trzeba albo zamontować kilka zaworów na rurach idących do góry albo zrobić dwa obiegi. I teraz każdy sterownik będzie włączał piec i dodatkowo otwierał jeden albo drugi obieg. To drogie rozwiązanie i wymaga dodatkowego obiegu rur. W tamtym roku już znalazłem specjalne głowice programowane na kaloryfery które można by tak zaprogramować aby każdy kaloryfer na górze mógł być zamknięty w czasie jak nas nie ma.
To rozwiązanie ma jeszcze dodatkową zaletę, że w każdym pomieszczeniu można ustawić inną temperaturę i czas otwarcia kaloryferów. Niestety jedna taka głowica to prawie 200 zł. Kaloryferów jest 7+1 w łazience który powinien być zawsze otwarty. Co daje kosz prawie 1400 zł. W tym roku postanowiłem kupić trzy takie. Dwa do salonu i jeden do sypialni. W sypialni wystarczy grzać przypuszczam od 17:00. Szukając sklepu internetowego z takimi zaworami trafiłem na sklep z wyprzedażą po 68 zł za jeden! Kupiłem 7 szt. Wczoraj zamontowałem. Godzinę mi zabrało wymyślenie czasów i temperatur dla każdego kaloryfera. W kuchni niestety muszę podciąć trochę ścianę bo się nie mieści. Dziś to zrobię. Dziś też po raz pierwszy włączyłem ogrzewanie. Ciekaw jestem jak to będzie się zachowywać. Muszę sprawdzić zużycie gazu.
To rozwiązanie ma jeszcze dodatkową zaletę, że w każdym pomieszczeniu można ustawić inną temperaturę i czas otwarcia kaloryferów. Niestety jedna taka głowica to prawie 200 zł. Kaloryferów jest 7+1 w łazience który powinien być zawsze otwarty. Co daje kosz prawie 1400 zł. W tym roku postanowiłem kupić trzy takie. Dwa do salonu i jeden do sypialni. W sypialni wystarczy grzać przypuszczam od 17:00. Szukając sklepu internetowego z takimi zaworami trafiłem na sklep z wyprzedażą po 68 zł za jeden! Kupiłem 7 szt. Wczoraj zamontowałem. Godzinę mi zabrało wymyślenie czasów i temperatur dla każdego kaloryfera. W kuchni niestety muszę podciąć trochę ścianę bo się nie mieści. Dziś to zrobię. Dziś też po raz pierwszy włączyłem ogrzewanie. Ciekaw jestem jak to będzie się zachowywać. Muszę sprawdzić zużycie gazu.
Komentarze