Wydatki

Dziś dostałem telefon, że samochód już prawie gotowy. Zalać olejem i powinien być do odbioru około 18:00. Jechałem już do domu z Beatą tym razem. Tak jeździłem rano z Majką, a z Lea z Piotrem. Wracałem z Piotrem a potem na busa. Raz wróciłem tramwajem z pracy. Zastanawiam się czy nie można by tak jeździć. Zostawiałbym Basi samochód – dojeżdżał bym od niej ‘4’ do pracy potem tak samo powrót i bus. Ale jak liczę to niewielki zysk. To jest 400-500 km krócej miesięcznie co wliczając koszt biletu miesięcznego i busa daje oszczędność około 100 zł na miesiąc i jedne przegląd na około trzy lata mniej. A jednak dłużej to trwa. Ja niestety mam często coś do załatwienia i i tak od czasu do czasu musiałbym brać samochód.

Jutro odbiorę samochód, nie wiem czy wymienili ten wskaźnik temperatury i nie wiem ile to będzie kosztowało. Umawiałem się na około 1800 chyba że nie trzeba będzie wymieniać jakiejś tam pompy. A z tego co wiem raczej nie trzeba. Z drugiej strony jeśli trzeba wymienić jakieś tam popychacze, to będzie trochę drożej. Boję się że zapłacę 3000 albo więcej. Ale w końcu podał mi kosztorys 1800. Sam już nie wiem.

Komentarze