Orle Gniazda

Dziś pojechaliśmy na wycieczkę po Orlich Gniazdach. Na drugi rok mam nadzieję po tych okolicach pojeździmy sobie na rowerze. Pojechaliśmy do Mirowa stamtąd do Bobolic a potem jeszcze do Morska. Trzy zamki po kolei. Mirów i Bobolice w zasadzie są obok siebie. Można z jednego do drugiego przejść takim płaskowyżem pełnym ostańców i skałek. Bardzo fajnie to wygląda. Trochę jak w innym kraju. Roślinność taka jakaś inna, trochę jak śródziemnomorska. Niestety wszystkie zamki w remoncie, jakieś rury i rusztowania. Kiedyś pewnie będzie to pięknie wyglądało, ale teraz nie bardzo można robić zdjęcia. Od Mirowa można przejść do Bobolic w jakieś piętnaście minut po łatwym terenie. Byłem jednak światkiem rozmowy dwojga ludzi: ' E... to będzie jakieś dwa kilometry, daleko, nie mamy butów, trzeba by się przygotować' Tragedia, to jak upośledzenie fizyczne. Z drugiej strony kilka starszych pań z kijkami przemaszerowało raźno obok nas.

Wróciliśmy do domu i Konrad zauważył, że silnik jakoś tak dziwnie słychać. Faktycznie jak diesel. Sprawdziłem znowu nie ma płynu chłodniczego. Dolałem i w poniedziałek muszę jechać do serwisu.

Orle Gniazda

Komentarze