Razem do kina

Byliśmy wczoraj z Konradem w kinie na "Simsonach" taka wersja kinowa bajki która swego czasu była wyświetlana w telewizji. Trochę się zawiodłem, myślałem, że będzie trochę lepszy. Było tam o ratowaniu świata, egoizmie, miłości rodzinnej i relacjach między ojcem a synem. W sumie to warto iść aby zaliczyć ten film. Przed kinem byliśmy u rodziców za Wieliczką. Ach byłbym zapomniał - wysiedzieliśmy do końca napisów.

Komentarze