Orla Perć II
Kolejna część orlej perci pokonana. Wyszliśmy od Doliny Pięciu Stawów do Koziego Wierchu (bardzo proste podejście) i dalej do Krzyżnego bardzo długa wędrówka. Dużo schodzenia i wychodzenia. Całość zajęła nam 11,5 godziny. Chyba najdłuższa do tej pory wyprawa. Można się poważnie zmęczyć. Po drodze jedyna w swoim rodzaju atrakcja – Przekraczanie metrowej rozpadliny w skałach na samym szczycie. Widoki przepiękne. Niestety nie sprawdziło się noszenie aparatu na szlaku. Za bardzo dynda i przeszkadza w niebezpiecznych przeprawach, a takich tam nie brakuje. Nie wiem co się ze mną działo może to pogoda. Dostawałem strasznej zadyszki przy podejściach. Konrad na drugi dzień odchorował. Gorączka ponad 38 stopni. Chyba nie zdecyduje się przed wczasami na oddawanie krwi. Na szlaku były tego dnia przepiękne chmury co można zobaczyć na zdjęciach. Na końcu szlaku na Krzyżnym spotkaliśmy grupę zakonnic.
![]() |
| Orla Perć - 2 |

Komentarze