Do urlopu pozostało 3,2,1...

We czwartek zaczynam urlop. Dziś byłem u dentysty na konsultacji zdjęcia rentgenowskiego, bo coś mnie za długo boli po wyrwaniu. Ale okazało się, że to nic nadzwyczajnego, a ząbki od z górą pięciu lat mam na siódemkę :) Nic nie ma do zrobienia.

We środę chcę oddać po raz trzeci krew, ale obawiam się trochę bo z kolei we czwartek Konrad chce pójść na Orlą Perć dalszą część. Może w piątek, ale z kolei mam koszenie przed wczasami no i sam wyjazd nad morze w niedzielę z samego rana.

Komentarze