Półmaraton

Znowu długi odpoczynek. No i znowu nie pojedziemy w 'Góry Stołowe' Niestety trzeba pokoje zamawiać co najmniej na dwa-trzy miesiąca wcześniej. Na kolejne wakacje muszę zamówić już w lutym i chyba jednak pojedziemy w Czechy do 'Skalnego Miasta'. Ale to nic, w jeden dzień pojechaliśmy do 'Pieskowej Skały' na rowerach. Cała wycieczka około 50 km. W drugi dzień poszliśmy na lody do Krzeszowic. Poszliśmy dość okrężną drogą, bo przez Będkowską, Łazy Dolinę Szklarki. Dalej obok Doliny Racławki i przez kamieniołom w Dubiu. I dopiero do Krzeszowic. Cała trasa około 35 km pieszo!

Dziś natomiast Maraton-Jurajski z Rudawy. Startował mój kolega z pracy Czarek. Był z Żoną, Maćkiem i Martą. Potem wszyscy przyszli do nas na ogród na kawę. Kilka zdjęć ze startu maratonu oczywiście jak zwykle na 'Picasa'. W maratonie tym biegł też Pan Jacek Fedorowicz kończący 18 lipca 70 lat. Przez przypadek nawet nie wiedząc o tym zrobiłem mu zdjęcie.


Komentarze