Zaduszki
Wczoraj
spadł pierwszy śnieg. Wczoraj też byłem na cmentarzu we Wieliczce. Tak, tam się urodziłem, tam jest moja rodzina. Wydarzyła się rzecz dziwna: Rodzice przez przypadek odnaleźli zaginiony grób przodków. W zasadzie nie wiadomo kto to jest. Anna, Jan i Władysław Akowacz. W związku z tym, że w Polsce jest zarejestrowanych tylko 11 osób o takim nazwisku. Wszyscy oprócz trzech osób to rodzina – znam ich. Te trzy osoby mieszkają chyba na Krakowskiej, nie wiem kto to, Ale z pewnościom daleka rodzina. Kiedyś się odważę i zadzwonię do nich. W grobie tym są jeszcze dwie osoby: Nie pochowane, lecz uwiecznione – zginęły w obozie Matchausen. Nagrobek jest zupełnie zapomniany. W zasadzie wdeptany w ziemię, tylko tabliczka jest na ziemi widoczna. Rodzice mają sprawdzić w księgach kościelnych we Wieliczce kto to taki.
Wczoraj
spadł pierwszy śnieg. Wczoraj też byłem na cmentarzu we Wieliczce. Tak, tam się urodziłem, tam jest moja rodzina. Wydarzyła się rzecz dziwna: Rodzice przez przypadek odnaleźli zaginiony grób przodków. W zasadzie nie wiadomo kto to jest. Anna, Jan i Władysław Akowacz. W związku z tym, że w Polsce jest zarejestrowanych tylko 11 osób o takim nazwisku. Wszyscy oprócz trzech osób to rodzina – znam ich. Te trzy osoby mieszkają chyba na Krakowskiej, nie wiem kto to, Ale z pewnościom daleka rodzina. Kiedyś się odważę i zadzwonię do nich. W grobie tym są jeszcze dwie osoby: Nie pochowane, lecz uwiecznione – zginęły w obozie Matchausen. Nagrobek jest zupełnie zapomniany. W zasadzie wdeptany w ziemię, tylko tabliczka jest na ziemi widoczna. Rodzice mają sprawdzić w księgach kościelnych we Wieliczce kto to taki.
Komentarze