Codziennie zapis?

Codziennie zapis, no to chyba przesada. Zpewnością tak nie będzie. Pierwsze dni - fascynacja, no i mam czas - idzie zima. Zresztą i tak pewnie będę pisał tylko w zimie, a od czasu do czasu w reszcie roku.

No ale do rzeczy: Przeczytałem dziś Otella. Zazdrość to okropna choroba. Żeby zabić za karę, a co to do cholery? Żona to własność męża? Jak sam nie zje, to drugiemu nie da? Jeśli rzeczywiście zdradziła, to może z nim coś nie tak skoro spojrzała na innego. Pewnie, to boli, ale w końcu to jej sprawa. Jest dorosła - autonomiczna. Pewnie - musi ponieść konsekwencje swojego czynu. Traci przywileje, może i niewybaczalny czyn i tak dalej, ale żeby zabijać od razu, czy nawet wyzywać od kurew - przesada.

Więcej - myślę że jak facet zdradza, to też ofiara losu, że nie potrafił znaleźć tej jedynej i zadbać o to aby pozostała tą najlepszą/jedyną. To po prostu cienias. Nie powód do chwały, tylko do wstydu. Nie radzi sobie chłopina w życiu. Biedactwo musi poszukać pocieszenia u innej. Nie potrafi utrzymać kobiety przy sobie. Prawdziwy facet, to taki na widok którego żona sika po nogach nawet po 20 latach małrzeństwa, a i on sam nadal jest zafascynowany jej osobą, bo sam tak chce! Zresztą kobieta jest piękna i ponętna tylko wtedy jak ma wielbiciela. Jak co dzień rano jej facet jej to mówi i okazuje.

Jeszcze o zazdrości, bo przecież między innymi o tym Otello. Inna teoria: Facet jest zazdrosny jak nie jest pewien swego, czuje się niepewnie, nie wierzy w siebie. Zdaje sobie sprawę, że jest cienki i są lepsi od niego. A jemu trafiła się taka kobieta jak ślepej kurze ziarno. I w każdej chwili może ją stracić. Tak czy tak: Cienias

Cassio - to ten od zegarków?

"Jak nas widzisz - tak nas pisz" to się wzięło z Otello?

Zresztą ostatnio czytam tego Shakespeara i dużo powiedzeń i nazw będących w obiegu mam wrażenie, że z tego się wzięło.

Komentarze